Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
Lubin - Piątek, 9 lutego 2018, godz. 20:30
Ekstraklasa - 22. kolejka
Herb Zagłębie Lubin Zagłębie Lubin
  • 46' Mares
  • 90+2' Mares (k)
2 (0)
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 16' Niezgoda
  • 67' Niezgoda
  • 90+7' Radović (k)
3 (1)

Sędzia: Mariusz Złotek
Widzów: 9655
Pełen raport

Szczęście sprzyja lepszym!

Legia Warszawa w niesamowitych okolicznościach pokonała Zagłębie Lubin w pierwszym ligowym meczu w tym roku! Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w doliczonym czasie Miroslav Radović, który wykorzystał rzut karny. Wcześniej dwukrotnie do siatki trafił Jarosław Niezgoda. Jeszcze kilka minut przed końcem regulaminowego czasu było... 2-1! Co to był za mecz!

Przez pierwsze minuty Legia kontrolowała to, co działo się na boisku. Mistrzowie Polski z łatwością wymieniali kolejne podania i przerywali akcje przeciwników już w środkowej strefie pola gry. W 16. minucie spotkania ataki "Wojskowych" przyniosły skutek. Z rzutu rożnego dośrodkował Sebastian Szymański, a najwyżej w szesnastce wyskoczył Jarosław Niezgoda, pakując piłkę do siatki.

Zagłębie tego dnia postawiło na grę z kontry. Niebawem mógł jednak doprowadzić do remisu po dobrze bitym rzucie wolnym, jednak swój zespół uratował Arkadiusz Malarz. Gracze Romeo Jozaka radzili sobie dobrze w środku pola. Mimo wszystko brakowało im jeszcze zgrania pod polem karnym gospodarzy. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem przyjezdnych. W końcówce szansę miał jeszcze co prawda Krzysztof Mączyński, jednak skończyło się tylko na rzucie rożnym.

Dosłownie kilkadziesiąt sekund po zmianie stron padła bramka dla Zagłębia. Jakub Mares wykorzystał niezdecydowanie obrońców Legii i zaskoczył bramkarza Legii. Duży błąd w tej sytuacji popełnił spóźniony Michał Pazdan. Gospodarze zaczęli grać o wiele agresywniej. To sprawiało kłopoty legionistom, którzy mieli kłopoty z wyprowadzaniem futbolówki. W 51. minucie dalekie podanie Eduardo przejął Alan Czerwiński. Obrońca popędził środkiem boiska, jego strzał obronił Malarz, który równie dobrze zachował się przy dobitce Jagiełły. Legia miała sporo szczęścia.

Po godzinie gry przebudzili się piłkarze ze stolicy. Chris Philipps huknął z dystansu i na raty piłkę odbił Piotr Leciejewski. Niebawem golkiper rywali skapitulował po raz drugi. Niezgoda urwał się środkowym obrońcom i wpisał się na listę strzelców po mocnym uderzeniu po ziemi. Fantastyczna decyzja snajpera! Kwadrans przed końcem szczęścia spróbował Mączyński, lecz tym razem lepszy okazał się Leciejewski.

W samej końcówce rzut karny na gola zamienił Jakub Mares. Jedenastka została podyktowana po wideoweryfikacji VAR. Ale... za moment karny dla Legii! "Rado" przy piłce i gol! Legia wygrała 3-2 po fantastycznym spotkaniu. Ogółem gra podopiecznych Romeo Jozaka wyglądała naprawdę dobrze. Szczególnie udanie zaprezentowali się nowi piłkarze. William Remy był pewny w obronie, a Domagoj Antolić i Chris Philipps rządzili w linii środkowej. Zdecydowanie na najsłabszą ocenę zasłużył Michał Pazdan, który popełnił błędy przy dwóch golach dla rywali.

Autor: Wiśnia