Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com
Wtorek, 13 lutego 2018 r. godz. 08:17

Stelmaszczyk: Nie szukamy usprawiedliwienia

Hugollek, źródło: Legionisci.com

Igor Stelmaszczyk (atakujący Legii): Szkoda dwóch pierwszych setów, które przegraliśmy. Po trochu zabrakło w nich wszystkiego, ale główny problem związany był z niewystarczającym zaangażowaniem w grę i brakiem swego rodzaju zadziorności z naszej strony. Potem udzieliło nam się więcej emocji, dzięki czemu w miarę wróciliśmy do swojego poziomu gry.
Z pewnością lepiej się zorganizowaliśmy na boisku, dzięki czemu popełnialiśmy mniej błędów. Z kolei rywale robili ich więcej, co skrzętnie wykorzystywaliśmy. Można powiedzieć, że było to „spotkanie błędów” – kto mniej ich popełniał, ten wygrywał poszczególne sety.

W końcu przyszedł tie-break, który z jednej strony stanowił loterię, a w którym z drugiej trochę zawaliliśmy końcówkę. Olsztynianom zaś sprzyjało szczęście.
Fakt, że w tym sezonie rozgrywamy masę piątych setów, świadczy o tym, że nasza gra niestety faluje i nie ma co się usprawiedliwiać. W ostatnim czasie jednak mocno „docisnęliśmy” przed play-offami i dlatego tego tie-breaka nie można porównywać z innymi, które przyszło nam rozgrywać.
Mecz z AZS chcieliśmy wygrać, jako że zależy nam na tym, aby wspiąć się możliwie jak najwyżej w ligowej tabeli. Utknęliśmy bowiem na czwartym miejscu, które wprawdzie jakoś nie jest bardzo złe, ale by móc wokół niego oscylować, trzeba zdobywać punkty.
Nasze myśli zdecydowanie krążą już przy play-offach, co oczywiście nie może nas tłumaczyć, bo mecze takie jak z Olsztynem powinniśmy wygrywać, chociażby odpowiednią techniką, zwłaszcza że wydaje się, iż (przynajmniej na papierze) jesteśmy delikatnie lepsi od akademików.
Doping kibiców oceniam bardzo dobrze. Zawsze nam pomagają, za co jesteśmy im wdzięczni. Może nie zawsze to widać, szczególnie gdy przegrywamy, ale wynika to ze złości podyktowanej porażką. Doceniamy jednak ich zaangażowanie i fakt, że swój wolny czas spędzają na oglądaniu naszych meczów. Osobiście bardzo się cieszę, że oprócz piłki nożnej czy koszykówki fani mają w sercach też naszą sekcję siatkarską.



Komentarze: (0)

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!